czwartek, 26 grudnia 2013

Pilomax

Nadszedł dzień recenzji. 7 grudnia na spotkaniu warszawskich blogerek otrzymałyśmy w prezencie produkty Pilomax z serii kosmetycznej do włosów farbowanych. Seria składa się z linii do włosów jasnych i ciemnych a każda z nich z linii regenerującej i pielęgnującej. Ja sięgnęłam po linie regenerującą do włosów ciemnych. Składa się ona z szamponu, maski i odżywki w sprayu bez spłukiwania. Linie regeneracji i pielęgnacji stosuje się wymiennie. Regenerujemy 1-3 razy w tygodniu a pielęgnujemy w pozostałe dni.
Opakowanie szamponu i maski poręczne aczkolwiek ciężko zamykające się. Nie można tego zrobić szybko trzeba wcelować "dziubkiem" od nakrętki w tubkę, co powoduje utratę szamponu. Jeśli chodzi o maskę tego efektu nie ma gdyż maska jest po prostu gęsta. 
Szampon pieni się średnio ale bardzo dobrze oczyszcza i przyjemnie pachnie. Włosy w trakcie spłukiwania wydały się być miękkie. Po szamponie przyszedł czas na maskę. Maskę koloru czekolady o dość dziwnym zapachu nakłada się na włosy na 10 min. Jest to dla mnie dość uciążliwe. Mnie takie czekanie po prostu denerwuje :) 
Włosy w trakcie nakładania przyjemnie się rozdzielały. Po 10 min pełna nadziei spłukuje włosy. Niestety czuje ich szorstkość. Sięgam po odżywkę w sprayu. Odżywka pięknie pachnie i obficie spryskuje włosy ( nie trzeba się nawciskać atomizera, aż paluch boli) Odczekuje. Włosy rozczesują sie łatwo. Suszę włosy. Mam włosy przedłużane wymagające innej wyjątkowo regenerującej pielęgnacji. W tej roli nadal nie do pokonania są maski odżywki i szampony Pantene Intensywna Regeneracja. Ale uczciwie skupiłam się na moich naturalnych włosach. Szału nie ma. Włosy są raczej szorstkie niż miękkie i pojawił się niestety w moim przypadku efekt sianka czego pasjami nie znoszę. Nie są obciążone co bardzo lubię i pachną obłędnie, objętościowo też jest ich więcej. 
Ocena. Niestety produkt nie dla mnie efekt sianka przyćmił zalety.




27 komentarzy:

  1. Pilomax jest przereklamowany, też go mam z jednego ze spotkań i szału nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz w życiu o nich słyszę :(
    No ale jak widać nie straciłam wiele :) Pozdrawiam poświątecznie, czyli już normalnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. o nie , szorstkość wyczuwalna przy spłukiwaniu to u mnie całkowita dyskwalifikacja :P ale jutro zakupię Panteen <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znałam wcześniej tych produktów, ale jeśli jest sianko... to raczej nie będę się garnąć do poznania ich :D Sianko = zło!

    OdpowiedzUsuń
  5. też miałam podobny efekt "siana" zamiast włosów i zrezygnowałam z używania Pilomaxu

    OdpowiedzUsuń
  6. kiedyś Pilomax dobrze działal na moje włosy, niestety z czasem nawet po maskach zaczęło mi się robić totalne siano na włosach, sama nie wiem jak to się stało... w sumie szampony mnie kuszą, ponoć dobrze oczyszczają :)

    OdpowiedzUsuń
  7. I didnt know that brand. Nice to know.

    OdpowiedzUsuń
  8. O tak, sianko po tych produktach niestety się pojawia :(

    OdpowiedzUsuń
  9. świetna recenzja kochana, już wiem żeby lepiej nie kupować tych produktów, bo efektu siana unikam jak mogę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. tez miałam podobny efekt, niestety
    ♥ ♥ ♥
    pozdrawiam:**:
    OLA

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie zanm ale jak piszesz, że nie bardzo to nie ma co kupować...pozdrawiam ...

    OdpowiedzUsuń
  12. Awesome blog!!! Happy New Year!!!
    Can we follow each other on gfc/bloglovin?

    Enter my giveaway here:
    http://asweetwoorld.blogspot.com/2013/12/rosegal-international-giveaway.html

    OdpowiedzUsuń
  13. jeszcze nie mialam stycznosci z tym produktem i raczej bd go omijac:)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja mam podstawową maskę wax z polomaxu i jestem nią zachwycona. Za każdymr azem zachwyca mnie jakie cuda robi z moimi włosami, spodziewałam się, że ta linia będzie równie niezwykłą, a tu już nie pierwsza taka recenzja, szkoda :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie miałam , warto by spróbować : * Bardzo fajnie tutaj u ciebie , co zauważyłam po postach ze prześwietnie piszesz < 3 Jesteś bardzo kreatywna : * Nagłówek genialny ♥ sama robiłaś? ; * Obserwuję : * Zapraszam do siebie : http://vizualny-swiat.blogspot.com/ Jak też również zapraszam na poniedziałkowego liva wszystkie szczegóły już jutro! Mam nadzieję , że przyjdziesz będzie mi bardzo miło : * Pozdrawiam Cieplutko : )

    OdpowiedzUsuń
  16. a ja sobie właśnie zakupiłam na allegro. mnie efekt sianka nie przeraża, bo i tak się, dziady, puszą i szorstkie są, od dziecka. zawsze je czymś tam zaolejuję i robią się gładziutkie ;P.
    a skład, jak patrzę, niezły jest, i SLSów nie ma. i cena - u mnie, w Łodzi, z odbiorem osobistym po 19 złotych.
    spróbuję.

    tyle, że te z serii "pielęgnacja" najpierw wezmę, zobaczymy, jak się sprawdzać będą ;)

    P.S. Moja hejterka już na mnie nigdzie nie donosi - statystyki spadają, dramat się dzieje, łzy lecą ;( depresja się zaczyna ;P jak tak dalej pójdzie, to nie wiem, czy sobie poradzę ;P
    P.S. (2) dziękuję szczerze za życzenia :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam tych kosmetyków, ale ciekawa jestem jak na moje włosy by ten produkt zadziałał ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie używałam nigdy nic z tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. nie znam tych kosmetyków, ale recenzja świetna :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie spotkałam się z tymi produktami. Ale raczej się nie skuszę, też nie lubię 'siana' na głowie.

    OdpowiedzUsuń
  21. ja mam jedną maskę z tej firmy i też szału nie ma..

    OdpowiedzUsuń
  22. przyznaje sie bez bicia ze nie slyszalam nigdy o tej firmie. Ja teraz namietnie testuje koreanskie kosmetyki. np. krem ze sluzu slimaka!

    Zapraszam Cie serdecznie na konkurs u mnie na blogu. Do wygrania 100$ na zakupy w sklepie SHEINSIDE. Prosty zasady a warto powalczyc o nagrode.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja używam wersji dla blond i dla mnie nr 1 jak do tej pory :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Boskie są kosmetyki Pilomaxu,. Fajny skład, dobra cena. Polecam! Mika

    OdpowiedzUsuń

Cenię sobie Wasze opinie. Dlatego zawsze staram się na nie odpowiadać. Na pewno gdy zostawisz swój komentarz zajrzę do Ciebie a jeśli dodasz mnie do obserwowanych sprawisz mi tym wielką przyjemność a ja się odwdzięczę. Pamiętaj jednak że jest cienka granica między krytyką a chamstwem, zawsze najbardziej negatywną ocenę można przytoczyć w sposób kulturalny i inteligentny.Zapraszam także na Fanpage http://www.facebook.com/RaszRush