czwartek, 11 września 2014

Szop List

Jesień puka do drzwi bez wątpienia. Robi się troszkę smutno na myśl o przemijającym lecie, ale hej! Głowa do góry nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło :) Wszyscy znajomi wrócą z wyjazdów, można będzie się spotkać poopowiadać sobie o wakacjach na wspólnym wypadzie, odgrzebiemy, swoje lekko zapomniane podczas upałów, cieplejsze ciuchy. Ja ubóstwiam ten przełom pory roku, kiedy jeszcze nie szczęka się zębami i w zasadzie można kontrastowo łączyć ciuchy letnie z typowo jesiennym . Nie ma nic lepszego niż sweter i np szorty z botkami. Pokażemy jeszcze opalone nogi, a sweter i botki nadadzą całości fajnego miejskiego stylu. Takich połączeń jest masa. 
Prawda stara jak świat: Na chandrę najlepsze są zakupy a te jesienne oswoją nas z ta porą roku  i pozwolą dostrzec jej pozytywy. Jeszcze jak kupowałam zeszyty i inne takie, strasznie się jarałam, że mam nowy komplecik i nawet kupowanie czegoś do szkoły sprawiało mi radochę. Potem już z biegiem roku szkolnego było gorzej, ale co tam hahah.
Wracając do mody. Ja już mam swoją "chcę/ marzę listę" i nie zawaham się jej użyć w przypływie jesiennego smutku hahaha. Podobno z zakupami "na pocieszenie" jest jak z alkoholem. Euforia w trakcie, a kac po ( ten moralny-ło matko ile wydałam). Na kaca jest np 2KC, a na złe samopoczucie po zakupach jest zrobienie ich ze świadomością, że wcale nie przepłaciłam , nie dałam się, zaoszczędziłam i tak bym przecież kupiła, a jak dało się urwać coś z ceny albo wyhaczyć gratisa to tylko na plus, zrobiłam co w mojej słabej silnej woli mocy. Zawsze siadając przed komputerem i szukając tego i owego wpisywałam w google "coupon code", "kod rabatowy" z nazwa sklepu i przy odrobinie szczęścia znajdowalam aktywny kupon do sklepu, który pozwalał mi sporo zaoszczędzić, a jakże,.. na kolejną rzecz hihihi. Teraz wiem, że to było w ogóle ogromne szczęście po odkryciu promoszop. To dopiero kopalnia kodów, promocji, obniżek i wszelkich informacji o tym jak można zaoszczędzić.  Promoszop nie dość, że podaje Ci kod to jeszcze kieruje do sklepu - samo zło hahaha ale jaka wygoda. I co najważniejsze za darmo :) Czasem w moich poszukiwaniach kodów pojawiało się wyskakujące okienko- za jedyne... oszczędzisz tyyyyyle albo zaloguj się przez FB :) Zawsze coś za coś. Sklepów na stronie promoszop nie będę wymieniać, bo kapkę by mi to zajęło, jakieś 2014 pozycji :) Mimo to można je łatwo i szybko odnaleźć. Poza tym jest tu nie tylko moda, ale także uroda, podróże, coś dla ducha, coś dla ukochanego, coś dla bobasa, nawet sprzęt fotograficznych czyli coś very very blogierskiego:)  i coś dla domu
Tak więc polecam, nie dajcie się naciągać i sponiewierać w napadzie jesiennego szału zakupów :) hahah.

Na pierwszym miejscu buciki jak to ja -  w stylu Isabel Marant z dużym luzem wokół kostki




Ramoneska tym razem biała


 Kamizelka ala ramoneska ( powtarzam sie hmm?)



płaszcz oversize


wielki szalik

cos z frędzlami




szwedy



poniedziałek, 8 września 2014

Pauper

Ulica Nowolipki powstała  w XVII wieku jako droga  posiadłości  Zakonu Sióstr Brygidek zwanej Nowe Lipie. Obecnie jest częścią Muranowa (tutaj). Przy niej znajdowały się liczne ogrody,  stąd jej nieoficjalna nazwa – Ogrodniki. Pod koniec XIX w przy ulicy wybudowano kościół św. Augustyna, a jego ceglana 70-metrowa wieża była najwyższa w Warszawie. W czasie powstania Niemcy spalili i zburzyli całą zabudowę ulicy. Ocalał jedynie kościół św. Augustyna, oszczędzony zapewne z racji obserwacyjnych walorów wieży.
Przejdźmy do czasów współczesnych nie mniej ciekawych :) Piątkowa noc - Maciej Zień, modelki w kusych sukienkach, muzyka z filmów "Dziecko Rosemary" i "Tajemnica Brokeback Mountain". Otoczenie iście sakralne - mury Kościoła św. Augustyna. Ja oceniać nie będę, ale fakt jest faktem -może nie tyle te krótkie sukienki modelek, co muzyka z  horroru i filmu o homoseksualistach w takim miejscu była mocnym akcentem pokazu :))) Maciej Zień oczywiście nie jest tu jedyną osobą biorącą udział w tym przedsięwzięciu. Ktoś musiał dać na to pozwolenie. Skąd pokaz mody w kościele św. Augustyna? Zień marzył o pokazie w kościele od dziecka: - Cofnąłem się do lat dziecinnych, kiedy to w Lublinie często chodziłem do kościoła i zawsze widziałem tam mój pokaz. Wybrałem się więc do kościoła św. Augustyna w Warszawie i zapytałem, czy nie zechcieliby mnie przyjąć. Ważne osoby w kościele odpowiedziały: "Jeśli ktoś, to tylko Pan". Kim były te ważne osoby? Ks. proboszcz Walenty Królak. Podobno  proboszcz wyraził zgodę na pokaz dzięki zapewnieniom, że będzie to  pokaz sukien ślubnych. Jak to było, któż to wie :)
Tak więc jeśli chcecie zobaczyć i poczuć atmosferę tego pokazu zapraszam na ul. Nowolipki. Ale nie tylko po to  :) To właśnie na ul. Nowolipki 20 jestem  częstym gościem. Tu znajduje się, miejsce które powstało z pasji i potrzeby wyrażania piękna i estetyki. Tutaj  jest miejsce dla każdej z Nas, która potrzebuje chwili dla siebie i chce zrobić coś wyjątkowego i spersonalizowanego, coś co będzie stworzone tylko dla niej. Tu każde życzenie jest rozkazem, tu każda z Nas poczuje się jak Księżniczka. A o  czym pisze? O salonie Anki. Uwielbiam tu przychodzić choćby na ploty sesese. Salon Anki jest kolejnym powodem dla którego powinniście odwiedzić Muranów. Spieszę, także z informacją na temat Candy Floss. Od wtorku tj od 09 września mały shoroom kolekcji wschodzącej i fantastycznie zapowiadającej się marki będzie właśnie w Atelier Paznokcie Marzeń. Tak więc możecie przyjść, przymierzyć i zobaczyć na własne oczy genialną jakość ciuchów Candy Floss. Walory modowe ul. Nowolipki 20 są niepodważalne:)
fragmenty pochodzą z gazeta.pl
tunic- Candy Floss