Ulica Nowolipki powstała w XVII wieku jako droga posiadłości Zakonu Sióstr Brygidek zwanej Nowe Lipie. Obecnie jest częścią Muranowa (tutaj). Przy niej znajdowały się liczne ogrody, stąd jej nieoficjalna nazwa – Ogrodniki. Pod koniec XIX w przy ulicy wybudowano kościół św. Augustyna, a jego ceglana 70-metrowa wieża była najwyższa w Warszawie. W czasie powstania Niemcy spalili i zburzyli całą zabudowę ulicy. Ocalał jedynie kościół św. Augustyna, oszczędzony zapewne z racji obserwacyjnych walorów wieży.
Przejdźmy do czasów współczesnych nie mniej ciekawych :) Piątkowa noc - Maciej Zień, modelki w kusych sukienkach, muzyka z filmów "Dziecko Rosemary" i "Tajemnica Brokeback Mountain". Otoczenie iście sakralne - mury Kościoła św. Augustyna. Ja oceniać nie będę, ale fakt jest faktem -może nie tyle te krótkie sukienki modelek, co muzyka z horroru i filmu o homoseksualistach w takim miejscu była mocnym akcentem pokazu :))) Maciej Zień oczywiście nie jest tu jedyną osobą biorącą udział w tym przedsięwzięciu. Ktoś musiał dać na to pozwolenie. Skąd pokaz mody w kościele św. Augustyna? Zień marzył o pokazie w kościele od dziecka: - Cofnąłem się do lat dziecinnych, kiedy to w Lublinie często chodziłem do kościoła i zawsze widziałem tam mój pokaz. Wybrałem się więc do kościoła św. Augustyna w Warszawie i zapytałem, czy nie zechcieliby mnie przyjąć. Ważne osoby w kościele odpowiedziały: "Jeśli ktoś, to tylko Pan". Kim były te ważne osoby? Ks. proboszcz Walenty Królak. Podobno proboszcz wyraził zgodę na pokaz dzięki zapewnieniom, że będzie to pokaz sukien ślubnych. Jak to było, któż to wie :)
Przejdźmy do czasów współczesnych nie mniej ciekawych :) Piątkowa noc - Maciej Zień, modelki w kusych sukienkach, muzyka z filmów "Dziecko Rosemary" i "Tajemnica Brokeback Mountain". Otoczenie iście sakralne - mury Kościoła św. Augustyna. Ja oceniać nie będę, ale fakt jest faktem -może nie tyle te krótkie sukienki modelek, co muzyka z horroru i filmu o homoseksualistach w takim miejscu była mocnym akcentem pokazu :))) Maciej Zień oczywiście nie jest tu jedyną osobą biorącą udział w tym przedsięwzięciu. Ktoś musiał dać na to pozwolenie. Skąd pokaz mody w kościele św. Augustyna? Zień marzył o pokazie w kościele od dziecka: - Cofnąłem się do lat dziecinnych, kiedy to w Lublinie często chodziłem do kościoła i zawsze widziałem tam mój pokaz. Wybrałem się więc do kościoła św. Augustyna w Warszawie i zapytałem, czy nie zechcieliby mnie przyjąć. Ważne osoby w kościele odpowiedziały: "Jeśli ktoś, to tylko Pan". Kim były te ważne osoby? Ks. proboszcz Walenty Królak. Podobno proboszcz wyraził zgodę na pokaz dzięki zapewnieniom, że będzie to pokaz sukien ślubnych. Jak to było, któż to wie :)
Tak więc jeśli chcecie zobaczyć i poczuć atmosferę tego pokazu zapraszam na ul. Nowolipki. Ale nie tylko po to :) To właśnie na ul. Nowolipki 20 jestem częstym gościem. Tu znajduje się, miejsce które powstało z pasji i potrzeby wyrażania piękna i estetyki. Tutaj jest miejsce dla każdej z Nas, która potrzebuje chwili dla siebie i chce zrobić coś wyjątkowego i spersonalizowanego, coś co będzie stworzone tylko dla niej. Tu każde życzenie jest rozkazem, tu każda z Nas poczuje się jak Księżniczka. A o czym pisze? O salonie Anki. Uwielbiam tu przychodzić choćby na ploty sesese. Salon Anki jest kolejnym powodem dla którego powinniście odwiedzić Muranów. Spieszę, także z informacją na temat Candy Floss. Od wtorku tj od 09 września mały shoroom kolekcji wschodzącej i fantastycznie zapowiadającej się marki będzie właśnie w Atelier Paznokcie Marzeń. Tak więc możecie przyjść, przymierzyć i zobaczyć na własne oczy genialną jakość ciuchów Candy Floss. Walory modowe ul. Nowolipki 20 są niepodważalne:)
fragmenty pochodzą z gazeta.pl
nails- Atelier Paznokcie Marzeń
tunic- Candy Floss
shoes- czasnabuty.pl