Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sandały. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sandały. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 maja 2015

Desert Rose- I think

Ulica Strzelecka (Praga Północ) biegnie od ulicy Konopackiej do ulicy Szwedzkiej. Jest jedną z najstarszych ulic Pragi, jej historia sięga aż 1792 roku. Istniała już w czasach napoleońskich w miejscu dzisiejszej Ratuszowej. Była wtedy drogą prowadzącą do wojskowych instalacji, fortów i strzelnic - stąd wywodzi się jej nazwa. W swoim czasie Strzelecka miała duże znaczenie, odróżniając się murowanymi kamienicami i "elitarnością" od większości ulic sąsiedniego Targówka, Szmulek, Pelcowizny. Z ciekawostek: Mydlarnia Wawrzyńczaka mieszcząca się pod numerem 33 posiadała pierwszy w tych stronach telefon dostępny publicznie :).

jacket- H&M
pants - here
booties- czasnabuty.pl
beanie- vein.pl














środa, 30 kwietnia 2014

Melody

Dziś zapraszam Was do Centrum Chopinowskiego w Warszawie, przy ul. Tamka 43, naprzeciw Zamku Ostrogskich, w którym mieści się Muzeum Chopina. Jest to oczywiscie znów sąsiedztwo budynku w starym stylu i budynku całkowicie nowoczesnego, wybudowanego w 2008 roku. Jednakze muszę przyznać połączenie to nie razi mnie aż tak bardzo jak większość temu podobnych kombinacji w Warszawie. Jest naprawdę dobrze wpasowany w architekturę miejsca, w którym go wybudowano, może dlatego, że dolna część budynku została obłożona betonowymi elementami imitującymi fasadę stojącej tu wcześniej dwupiętrowej kamienicy z połowy XIX w. Górna część jest przeszklona, a całość przypomina mi klawisz fortepianu.W budynku znalazły miejsce instytucje i organizacje służące ochronie dziedzictwa kompozytora – Narodowy Instytut Fryderyka Chopina, Towarzystwo im. Fryderyka Chopina, Międzynarodowa Fundacja im. Chopina, Międzynarodowa Federacja Towarzystw Chopinowskich, Polska Rada Muzyczna oraz Fundacja Wydania Narodowego Dzieł Wszystkich Fryderyka Chopina- troche tego dużo :) Poza tym w budynku znajdują się: połączony z kawiarenką punkt informacji turystycznej, księgarnia, biblioteka, fonoteka i fototeka Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina. Ponadto jest restauracja, która została Najlepszą Restauracją w Polsce 2012, Najlepszą Restauracją w Warszawie i woj. mazowieckim 2012 według Poland 100 Best Restaurants. Siedząc w restauracji możemy podziwiać wcześniej wspomniany Zamek Ostrogskich. Zamek powstał w 2. połowie XVII wieku, a w XIX w.popadł w ruinę, a obszerne jego podziemia ciągnące się rzekomo w kierunku ulicy Książęcej, stały się siedzibą włóczęgów i szumowin wychodzących nocami na rabunek.  Franciszek Maksymilian Sobieszczański w Rysie historyczno-statystycznym Warszawy wspomina o słynnym dziwaku i mieszkającym w zrujnowanym zamku na początku XIX w.: „… Stefan Wyszotrawka,  przybył w czerwcu 1805 roku do Warszawy z Wołynia. Póki mu przywiezione ze sobą pieniądze starczyły, kupował co dzień kilka bukietów, które zaraz dorodnym pannom ofiarowywał. Był bardzo wesoły i zabawny, ubierał się dziwacznie: zwykle nosił frak staroświeckim krojem, kamizelkę pąsową, spodnie czarne, krótkie, pończochy białe jedwabne lub cienkie niciane i kapelusz okrągły z dużymi skrzydłami." Prawdziwy fashionista hahaha. Biedny zamek przeszedł wiele. Mieściły się tu nawet targowisko i jatki rzeźnicze. W czasie powstania listopadowego znajdował się w pałacu szpital wojskowy, a potem fabryka wyrobów gumowych, rządowy „Dom Zdrowia”, szpital dla cholerycznych, instytut moralnie zaniedbanych dzieci, schronisko dla powodzian poźniej Warszawski Instytut Muzyczny. Sam zamek był wielokrotnie przekształcany, stracił zupełnie cechy artystyczne. W okresie dwudziestolecia międzywojennego mieściło się tu konserwatorium i szkoła teatralna. We wrześniu 1944 roku pałac spalili Niemcy. Po wojnie ruiny przyznano Instytutowi im. Fryderyka Chopina. Na szczęście przywrócono zamkowi wygląd z końca XVII w. Po zniszczeniach wojennych dodano budynkowi ozdobny ciąg schodów. Zamek wraz z nowoczesnym Centrum tworzy nisze  przy Tamce na której placu stają parasolki restauracji  gdzie można przysiąść i delektować sie piękenem budynków :) Z zakątkiem tym związana jest jedna z najpiękniejszych legend warszawskich opowiadająca o zaklętej w złotą kaczkę księżniczce pokutującej w olbrzymich piwnicach znajdujących się pod tarasem. Pewnego dnia szewczyk ze Starego Miasta zakradł się o północy do podziemi pałacu w poszukiwaniu ukrytych tam skarbów. Po długiej wędrówce przez kręte korytarze dotarł do sadzawki, po której pływała Złota Kaczka. Kaczka przemówiła ludzkim głosem, wskazując kamień, pod którym leżało sto dukatów. Jeżeli uda się szewczykowi w ciągu jednej doby przehulać je co do grosza, posiądzie on nie tylko ogromne skarby, ale także rękę księżniczki przemienionej w złotą kaczkę. Pobiegł szewczyk do miasta, bawił całą dobę, odwiedził wszystkie tawerny i nazajutrz o północy wrócił do podziemi. Włożył rękę do kieszeni, rozległ się przeraźliwy huk, słup ognia i siarki buchnął spod ziemi i nagle wszystko znikło sprzed oczu oniemiałego szewczyny. Dwa niewydane grosze zapomniane w kieszeni przeszkodziły odmianie złotej kaczki w księżniczkę, a biednego szewczyka z powrotem zawiodły do staromiejskiego warsztatu.
Współcześnie tę piękną legendę przyobleczono w kształt niewielkiego pomnika, nadając mu formę fontanny na placyku obok pałacu, w której środku znajduje się wyobrażenie złotej kaczki – królewny ze złotą koroną na głowie. Zapraszam -warto ( zdjęcia tamka43.pl)

shirt- here
sandals- czasnabuty.pl
denim jacket- reserved
nails- Paznokcie Marzeń  

















Zapraszam na rozdanie TUTAJ  zorganizowane ze sklepem CHICWISH.COM

Join the giveaway HERE with CHICWISH.COM 




czwartek, 8 sierpnia 2013

Edge

Nie mam się w co ubrać -standard. Wszytko wygląda tak samo i jest nuuuudne. Zwykły t-shirt jakich tysiące z normalnymi rękawami, plecami no masakra. Pospolita koszula i zwyczajne spodnie. Wtedy u mnie w ruch idą nożyczki czasem "stety" czasem niestety i wtedy to sytuacja przeobraża się z problemu w horror.
Ale z tą koszula chyba mi wyszło :)Ubóstwiam ja znów za jej dwulicowość. Jest długaśna i może być sukienką i w tejże roli była już na blogu w mrocznych jego poczatlach :D
Jest duża dziurawa idealna i na upały jak znalazł .W ogóle ostatnio im luźniejsze i za duże tym dla mnie piękniejsze .
Inne cięcia do zrobienia w domu w chwili przypływu desperacji i sił destrukcyjnych w celu  urozmaicenia asortymentu szafy to :
-ciecie frędzlowate dołu koszulki rękawów na równo na półokrągło na skos, włącznie z wiązaniem sąsiednich frędzli  supełkami w trójkąty
-cięcie  dekoltu w celu odsłonięcia ramion .
-cięcie, darcie rozpruwanie, siepanie pleców koszulki lub czasem z bardziej artystycznym podejściem nadawanie tym cięciom kształtu skrzydeł tudzież czachy :)
-cięcie poprzeczne na całej długości rękawów
-cięcie boków koszulki w taki sposób by było obficie widać co mamy pod spodem co ma służyć ozdobie gdyż z koszulki robi sie coś na kształt narzutki pod którą można włożyć np. kolorowy top/staniczek
- cięcie półokrągłe wypukłe lub wklęsłe dołu koszulki
- cięcie owalne, trojkątne odwrócone , sercowate całych pleców koszulki

Więcej pomysłów nie znalazłam. Jak macie jeszcze jakieś piszcie :)
Edge