Pokazywanie postów oznaczonych etykietą futro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą futro. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 lutego 2015

Story

Domy przy ul. Filtrowej 59 i 61, po obu strona Rudawskiej zostały zbudowane przez spółdzielnię założoną przez oficerów Wojskowego Instytutu Geograficznego. Pracownicy instytutu zostali pod koniec sierpnia 1939 r. zmobilizowani. Po 17 września dostali się do sowieckiej niewoli, w tym 11 założycieli spółdzielni. Wszyscy zostali rozstrzelani w Charkowie i Katyniu. W kamienicy pozostały tylko kobiety i dzieci. Do dziś mieszka tam córka jednego z założycieli spółdzielni pani Barbara Suraga. W 60 lat po zbrodni katyńskiej mieszkańcy domów przy ul. Filtrowej 61 i 59 zawiesili na elewacji tablicę z informacją o zabitych w Katyniu i w Charkowie założycielach spółdzielni. Można powiedzieć, że w tym domu mieszka jedna wielka rodzina katyńska. ( Ostańce- kamienice warszawskie i ich mieszkańcy , Magdalena Stopa )

jacket- unisono.eu
necklace- katherine.pl
shes & top- NN
nails- Paznokcie Marzeń

















piątek, 21 lutego 2014

TOKYO

"Dzwony" na moim blogu goszczą zaledwie drugi raz, ale na pewno nie ostatni. Uwielbiam do nich wracać. I pomyśleć, że kiedyś to one królowały, nie jak obecnie popularne "gumki". A dziś dziwnie się na mnie patrzyli haha. No nic ja je będę nosić, za to jak pięknie nadają gibkości sylwetce. 

fur coat - here
pants- H&M
necklace- Zara 

Stylizacja: Tokyo










Backstage LOL


sobota, 2 marca 2013

Rudy lis i siulnięty klólik

A to kolejne znalezisko w mojej szafie ;) Kompletnie zapomniałam o ponczo- futerku. Kupiłam je na okres ciąży  gdyż ma dużo miejsca na przepastny brzuchol. Jest cieplutkie ale jak dala mnie właśnie na teraz na przejściówkę  gdyż poncza mają to do siebie że mocno zawiewa aż pod same pachy heheh. Tak więc niezbędny jak dla mnie jest dłuższy sweter i rękawiczki.  No ale prezentuje sie ciekawie :)  Po zrobieniu zdjęć zauważyłam wielką rudość moich włosów aaagrrr zapewne to częściowo siła kontrastu stąd rudy lis i królik w tytule :) . Teraz jest mniejsza i dzięki Bogu jak zwykle fioletowo gencjanowy szampon poratował  Czas zafarbować je na perłowy blond :) P.S. tylko  końcówki w blondzie w totalu wyglądam na totalną czarownicę <3

futerko- Auchan
spodnie-allegro
buty- H&M














sobota, 3 listopada 2012

Kay Bazaar


W zeszłym tygodniu  byłam na otwarciu najmniejszego- największego sklepu jaki widziałam. Właścicielką jest Kay Bazaar - Kasia . To jakaś gdzieś tam znajoma znajomej, która dorwałam na FB :) A dlaczego-  bo umieszczała zdjęcia takich rzeczy że w głowie się nie mieści- genialne i krok po kroku dowiedziałam się że większość z nich to SH- wyłowiony, zdobyty wyszukany przez nią. Niesamowite. No i z FB dowiedziałam się o otwarciu i powiedziałam sobie- muszę iść. O mamo jak było fajnie, tak kameralnie a do tego atmosfera starego Żoliborza.  Sklep z kratą rodem z PRLu, w starej kamienicy -no fantastycznie- atmosfera babskiej ploteczki a w środku ona- Kasia. Niesamowicie pozytywna, skromna i pełna energii dziewczyna. Zaczęłyśmy rozmowę jakbyśmy się znały od lat. Zapytałam ją o co w tym wszystkim chodzi. "To miejsce, w którym chcę pokazać dwie rzeczy: po pierwsze, to, że swój styl wyrabia się całe życie i mądre "ściąganie" pomysłów ze świata w połączeniu z własną intuicją może zaowocować super wynikiem - własnym, niepowtarzalnym stylem. Po drugie, aby mieć własny styl i wyglądać super modnie lub niemodnie, a po prostu po swojemu nie trzeba mieć góry pieniędzy. Czasami wystarczy mieć po prostu tzw. "oko" lub "nosa", no i zawsze można podpatrzeć coś Tutaj :)" Jakbym słyszała samą siebie . Otóż to- nie sztuka wydać kupę kasy i wyglądać jak milion dolarów a sztuka jest wydać kilka i wyglądać lepiej. Dziewczyna chce mieć "znalezione" "wybrane  i dobrane"  rzeczy na swojej stronie, którą tworzy oraz w sklepie stacjonarnym, gdzie można pogadać, wypić kawkę, zjeść ciacho. Chce mieć rzeczy w komisie wstawione przez kumpelki lub ich DIY i myśli o otwarciu wypożyczalni sukienek i innych kreacji wieczorowych bo wiadomo to trochę jak z tymi ślubnymi raz się kupi raz się założy a pójdzie kupa kasy. Pomysł przedni. A ja- ja miałam przemiłą sobotę poprzymierzałam sobie ciuszki pobawiłam się i poznałam kolejną cudowną osobę. Czekam co będzie dalej i na stówę wpadnę tam pooglądać perełki Kay Bazaar. Panie więcej takich ludzi. 

ciuszki -KAY BAZAAR <3