Nie mam się w co ubrać -standard. Wszytko wygląda tak samo i
jest nuuuudne. Zwykły t-shirt jakich tysiące z normalnymi rękawami, plecami no
masakra. Pospolita koszula i zwyczajne spodnie. Wtedy u mnie w ruch idą nożyczki
czasem "stety" czasem niestety i wtedy to sytuacja przeobraża się z problemu w
horror.
Ale z tą koszula chyba mi wyszło :)Ubóstwiam ja znów za jej dwulicowość.
Jest długaśna i może być sukienką i w tejże roli była już na blogu w mrocznych jego poczatlach :D
Jest duża dziurawa idealna i na upały jak znalazł .W ogóle ostatnio
im luźniejsze i za duże tym dla mnie piękniejsze .
Inne cięcia do zrobienia w domu w chwili przypływu
desperacji i sił destrukcyjnych w celu urozmaicenia asortymentu szafy to :
-ciecie frędzlowate dołu koszulki rękawów na równo na półokrągło
na skos, włącznie z wiązaniem sąsiednich frędzli supełkami w trójkąty
-cięcie dekoltu w
celu odsłonięcia ramion .
-cięcie, darcie rozpruwanie, siepanie pleców koszulki lub
czasem z bardziej artystycznym podejściem nadawanie tym cięciom kształtu
skrzydeł tudzież czachy :)
-cięcie poprzeczne na całej długości rękawów
-cięcie boków koszulki w taki sposób by było obficie widać
co mamy pod spodem co ma służyć ozdobie gdyż z koszulki robi sie coś na kształt
narzutki pod którą można włożyć np. kolorowy top/staniczek
- cięcie półokrągłe wypukłe lub wklęsłe dołu koszulki
- cięcie owalne, trojkątne odwrócone , sercowate całych
pleców koszulki



















