No i jak się okazało na jakiś czas złapaliśmy dzisiaj ostatnie promienie słońca. Pogoda się spsuła. No cóż modlitwy tych co nie lubią upałów były w przewadze. Ja się wcale wśród nich nie znalazłam. Upale wróć. Dzisiaj trochę romantycznie koronkowo trochę naiwnie delikatnie i wygodnie. Lubię połączenia koronek bieli i dżinsów. No a w tle bohater drugiego planu Mister 2012- on nasz Stadion Narodowy :) Nie wiem kto wymyślił jego pokrycie- myślałam na początku, że to coś w rodzaju plandek remontowych że to zdejmą. Nie ważne stoi i jest a za 15 lat wrócą tam z Marywilskiej hehehe.
spodenki- H&M
bluzka-Stradivarius
Buty-Vero-Vila