Dzień był dziwny. Mieszany i porąbany Z jednej strony rozmowa tocząca sie wokół najważniejszych najmilszych sercu rzeczy pełna ciepła szczerości i ufności a z drugiej strony konfrontacja pełna jadu niechęci wredoty wyniosłości i zawiści . Jednym słowem młynek. Mam pół serca szczęścia i pół serca zgryzoty. Dlaczego dobrym nie świeci gwiazda a tym złym się układa? Dobrym nie zostanie dane a złym policzone? Coś tu nie halo. Ale ja się cieszę z tego co mam. Co mam tu i dziękuje za Was za zdrowie za dom za uczucia i emocje za to że moje serce też czasem cierpi bo to że boli oznacza ze żyjesz , za to że się przejmuję choć odbija się to echem długo długo , za to że widzę pięć stron medalu na raz. Za to że nie jestem obojętna ze biorę wszystko do siebie choć znów boli:) Bo przez to przychodzi do mnie człowiek i mówi mi coś czego nie powiedziałby nikomu. Jestem happy :)
Zestaw Wam znany z WFWd
spodnie - RiverIsland
marynarka-Stradivarius
Golf- H&M( kocham golfy)
buty- DeeZee
bransoletka-Iloko






























