Dzisiejsze zdjęcia powstały na rogu Koszykowej ( o niej więcej tutaj i tutaj) oraz Lwowskiej ( więcej tutaj). Stając na nim twarzą w kierunku gmachu głównego Politechniki Warszawskiej, rozpościera się piękny widok na trzy wielkie budynki: Koszykowa 55 – Wydział Architektury Politechniki Warszawskiej, pierwotnie gmach V Gimnazjum Męskiego, ukończony w 1913 r., budynek zdobi rzadko w Warszawie spotykana ornamentyka secesyjna, Koszykowa 58 – kamienica Józefa Hintza z 1911 roku oraz Koszykowa 59 – kamienica Tschirschitza z 1912 roku.
Ech taka pora roku nie sprzyja spacerom ja nawet do sklepu staram się przemykać i obmyślam strategie jakby tu nie musieć długo iść z samochodu do sklepu :) W domu tez usiedzieć nie można bo przecież mózg z nudów wapnieje. W takim wypadku pozostaje szukać sobie przytulnego ciekawego miejsca gdzie można się spotkać poczytać, obejrzeć unikatowe albumy, dobrze zjeść i wypić pyszną kawkę ewentualnie piwko. A na słoty i niepogody, dla umęczonego zimnem ciała coś miłego puchatego w dotyku, czyli mega milusi sweterek z Preski a stópki tudzież kolanka grzeją wysokie "emu"
sweter- Preska( rabat 5% z kodem rasz-rush na cały asortyment)
Aaaaale było fajnie, jaki był tumult, jakie zamieszanie choć na początku dziewczyny nieśmiale i grzecznie siedziały słuchając wykładów- ja także zbierałam się do skoku. Po przerwie lunchowej towarzystwo rozpierzchło się zwiedzać małe miasteczko Blogger Fest II w Blue City w Warszawie. W trakcie spotkania eksperci doradzali jaki wygląd nadać naszemu blogowi by był atrakcyjny dla odbiorcy w tym reklamodawcy jak pozycjonować go w sieci, było także o modzie z damskiego i męskiego punktu widzenia. Poruszona była także tematyka vlogów, w której prym wiedzie vlog Radzkiej. I tu był prawdziwy potok słów- wierzcie mi do tego trzeba mieć dar ponieważ zdjęcia może robić prawie każdy ale już nie każdy potrafi kręcić filmiki i opowiadać z werwą i ciekawie zaczynając począwszy od OOTD poprzez makeup, dodatki, doradztwo jako osobisty stylista ( Personal Shopper - to tak bardziej na czasie) kończąc na wyjazdach wydarzeniach. Vlogi to sprawa niszowa gdyż vlogerek jest niewiele wiec zachęcam do prób z filmowaniem i wrzucaniem na blogi. Parę z Was to robi tzn z tych "Was" co znam ;) np Modenfer, Inka,Bo4Go i bardzo mi sie to podoba. Ja tez wrzucam dziś smieszny filmik nakręcony na spotkaniu ( troszkę mi się nudziło, poza tym byłam z moim prywatnym fotografem z moim M a my razem zawsze się wygłupiamy na wszelkich spotkaniach hehehe) Może w przyszłości sama spróbuje urozmaicić mojego bloga "ruchomymi zdjęciami" ;). Bardzo podobał mi sie wykład o pozycjonowaniu bloga ale tu więcej zrozumiał M jako informatyk z wykształcenia więc nie obawiam się ze coś mi umknęło :) . Co do wykładu o projektowaniu bloga - warto pomyśleć o jego przejrzystości tzn pogrupowaniu postów np wg tagów, o zakładkach, a zwłaszcza o zakładce- o mnie, kontakt czy współpraca. Tak o tym było normalnie bez burz i oburzeń bo większość z nas współpracuje i nie ma co się wstydzić, nikomu to krzywdy nie robi a jedyne o czym trzeba tu pamiętać by sie nie zatracić, to to że musimy wierzyć w to co prezentujemy, naprawdę to lubić i naprawdę musi nam sie to podobać a nie łapać co popadnie i tyle. Dziewczyny w trakcie wykładu zachęcały do skupienia sie na zdjęciach ich jakości i obróbce tak by były - i to wyrażenie mi sie spodobało - "smakowite" dla widzów bloga :)
Ogólnie w życiu nie pomyślałam, że prowadzenie bloga to taka wielka sprawa i w sumie skomplikowana jak się w to wszystko zagłębić :), że i taką dziedzinę "sztuki" można jak sie chce doprowadzić do perfekcji podejść do niej rzetelnie i bardzo fachowo. Poza tym w tym gronie czułam sie przynależna do grupy wspaniałych niezwykłych ludzi a wiadomo ze każdy z nas szuka swego miejsca. Ja je znalazłam wśród Was moi niezwykli :)
Jak co roku dla uczestników przewidziano dodatkowe atrakcje: showroomy, sesje zdjęciowe, zniżki i poczęstunek. Można było sie umalować, uczesać, powskakiwać w ciuszki popstrykać sobie fotki z czego i ja skorzystałam, ale przede wszystkim pogadać. Spotkałam Agaciora, Bo4Go ( sa prze prze przemili uśmiechnięci życzliwi) i parę innych osób, ale nie udalo mi sie z nimi zamienić słowa, może dlatego ze nie bardzo w blogosferze mam z nimi kontakt a może nie podeszli bo rzeczywistość mojej osoby im nie odpowiadała :). Była też J.Mercedes mignęła w swoim B&W ale ponieważ nie przepadam za nią nie zależało mi zbytnio na robieniu jej zdjęć, poza tym była zajęta wywiadami. Oooooo i ja ja skromna mini bloggerka udzieliłam wywiadu. Nie pytajcie nie wiem co z tego wyjdzie aż sie boje ale chciałam także przekazać w nim że blog to nie tylko moda to także przyjaźń :) Cięzko mi to było zrobić bo głównie pytania sprowadzały sie do tego co mam na sobie i skąd :)W sumie mam nadzieje że nie opublikują tego wywiadu bo zapadnę sie od ziemię. Ale warto było się sprawdzić :)))
Spotkanie bardzo mi sie podobało jestem przeszczęśliwa, czuje sie uskrzydlona . I marzę by spotkać sie jeszcze raz i by spotkać sie kiedyś z Wami wszystkimi. Wiem że to prawie niemożliwe ale wszystko w życiu być może. I szczerze z całego serca - strasznie Was lubię, strasznie mi na Was zależy, jesteście tu moim małym światem i jestem wdzięczna za to ze M mnie namówił na blogowanie że mogę dzięki temu Was poznawać :)